Bravo
BRAVO
Duże przeciwsłoneczne okulary zasłaniają oczy Perrine (21), Angeliny (25), Noemi (20) i Aurory (21). BRAVO spotkało się z czterema kobietami, które stworzyły "Les Afghans On Tour". Od razu powiedziały: "nigdy tak o sobie nie mówiłyśmy" Noemi poprawie nas "Inni fani dali nam taką nazwę, nigdy jej nie używałyśmy". Gang dziewczyn jest już znany w całych Niemczech przez wydarzenie w Hamburgu. Na stacji paliw gitarzysta Tokio Hotel Tom Kaulitz (19)uderzył Perrine w twarz. Dla ochrony- deklarował później. Dziewczyny z Francji śledziły zespół, ich rodzinę i znajomych przez pół roku i nawet ich zaatakowali.
Jaka jest prawda o tych zarzutach? "Nie jesteśmy stalkersami" powiedziała Noemi i dodała: "Tom klamie, żeby chronić swój tyłek i jego karierę" Ale czy zarzuty wobez Gangu dziewczyn to tylko wymówka, żeby usprawiedliwić zachowanie Toma? Czy rzeczywiście nigdy nie czaiły się na chłopaków?
"Kilka razy byłyśmy w naszym samochodzie pod domem bliźniaków. Ale byłyśmy zwykłymi fankami i chciałyśmy zobaczyć swoich idoli.Była to dla nas przygoda, lecz nigdy ich nie denerwowałyśmy. Oczywiście nigdy nie atakowałyśmy matki Billa i Toma" tłumaczy.
Dla kontrastu, w relacji zespołu dziewczyny wznowiły atak. Zabrały telefon z ręki matki bliźniaków i ją uderzyły.
I... dziewczyny nie zwierzają się.
W internecie są zdjęcia jak są one zakryte i zamaskowane. Na ich myspace, które zostało zablokowane, straszyły, że zrobią z życia innych ludzi piekło.
Przypisały sobie nastrój "diaboliczny" Normalne czy jawne stalkerki- co jest prawdą?
"Zdjęcia... to nie my." Mówi Aurore. " Nigdy byśmy nie włożyły masek. A to z ręcznikami było tylko dla zabawy. Przez kilka tygodni fani filmowali TH. Znalazłyśmy to i nigdy nie chciałyśmy być rozpoznane na tych wideach"
I co z tymi listami z groźbami? Czy wysłały je do zespołu? "To jakieś wielkie nieporozumienie" Ale w listach groziły koszmarem ! Ich oświadczenie : " widziałyśmy w internecie na różnych forach o TH, ogromną liczbę fanów planujących pojechać do Hamburga oblegać zespół" Koszmar ! My tylko chciałyśmy, żeby Bill i Tom byli ostrożni."
Bardzo trudne do wyjaśnienia - po tym jak dziewczyny groziły w swoim liście takimi słowami: " Jesteśmy niezadowolone. Jesteśmy niecierpliwe. ROZUMIECIE NAS?"
W każdym razie " Afghans On Tour "uciekają wymówkami cały czas. Nie przeprowadziły się do Hamburga dla Tokio Hotel, to dlatego, że chciały tam pracować i podszlifować swój niemiecki. Nie mają na to dowodów. Nie chcą powiedzieć gdzie pracuję i nawet plotki, że gang mieszka w tym samym domu co Tom i Bill nie są prawdą, zgodnie ze słowami Perrine"Nasze mieszkania są na pólnocy Hamburga, chłopcy mieszkają na południu miasta"
Fakt: dziewczyny nie są świadome winy i udają normalne fanki. Uważają, że są ofiarami, nie sprawcami "nie zrobiłyśmy nic złego"
Na koniec mamy naprawdę dobre wieści dla Tokio Hotel "Nie chcemy już nigdy widzieć zespołu" mówi Perrine " Nie jesteśmy już ich fankami. To koniec !"
Bill, Tom, Georg i Gustav mogą spać trochę lepiej.... bez strachu, że zostaną znów zaatakowani.
Miejmy nadzieję.... że dziewczyny dotrzymają obietnicy !!!
tłum. z angielskiego- by Rain Of Tears
Komentarzy 19
Wysłane 06 Maja 2009 przez